Portal gdansk.pl
Gdańsk
UEFA EURO 2012™
Kąpieliska
Bursztyn
GOKF
UBC
BIP
DO UEFA EURO 2012TM POZOSTAŁO:
  dni       godz.     min.      sek.
Kontakt
Kąpieliska Morskie
kierownik - Łukasz Iwański
tel. +48 58 524-18-51,
tel. 517-806-588
e-mail: Łukasz Iwański
Pogoda z UMGdańsk (centrum)
Uwaga:
Zwracamy się z prośbą o zgłaszanie wszelkich zauważonych przypadków zaśmiecania gdańskich plaż na nr tel. 058 524-18-51 w godz. 7.30-15.30.
Dziękujemy.
odwiedziło nas:

osób


 

Westerplatte: kąpielisko, z którego zostały tylko pocztówki.

Już w pierwszej połowie XIX wieku zostały odkryte zalety Westerplatte jako miejsca doskonałego wypoczynku i skutecznego leczenia kąpielami solankowymi. W 1835 r. Martin Krüger jako pierwszy otworzył zakład kąpielowy wraz z restauracją. Goście mogli dojechać z Gdańska statkami parowymi, jak również powozami z Brzeźna i poprzez Kanał Portowy na kąpielisko. Zamknięcie wschodniego ujścia między Wisłoujściem a Westerplatte i powstanie półwyspu przyczyniło się do szybkiego rozwoju kurortu.

Pod koniec XIX wieku był to już znane kąpielisko. Na początku sezonu, w czerwcu 1891 roku, Gazeta Gdańska informowała: Pomiędzy Gdańskiem a Westerplatte i odwrotnie chodzą, począwszy od godziny 3 i pół po południu codziennie parowce co pół godziny bez zatrzymania się na stacyach, a tylko odchodzący o godzinie 2 i pół od bramy św. Jana parowiec oraz parowce odchodzące w pełnych godzinach przystawają na stacyach.

Jak wyglądało ówczesne kąpielisko? Powstał tam Dom Zdrojowy, Hala Plażowa, molo nazywane Cesarskim, Zakłady Kąpieli Morskich, Dom Ciepłych Kąpieli, wytyczono promenady i romantyczne uliczki. Naprzeciw Domu Zdrojowego przygotowano miejsce dla występów orkiestry. Rozległy ogród zdrojowy przyjmował licznych gości, którzy przypływali z miasta statkami albo zjeżdżali koleją poprzez Nowy Port. Kuracjusze zazwyczaj kierowali się na plażę, wcześniej korzystając z Domu Zdrojowego.

[Fot.: Dom Zdrojowy na Westerplatte]

W Zakładach Kąpieli Morskich przewidziano odrębne kabiny dla pań i panów. Natomiast w Domu Ciepłych Kąpieli przygotowywano je ze świeżej wody morskiej, specjalnie w tym celu podgrzewanej. Oferowano kąpiele zawierające kwas węglowy. Zyskały duże uznanie, gdyż przynosiły ulgę pacjentom szczególnie cierpiącym na schorzenia rdzenia kręgowego. Powołany drugi oddział tego domu oferował kąpiele bagienne. Wykorzystywano do nich bagienne błoto, z dużą domieszką siarki, wydobywane z trzęsawiska nieopodal brzegu. Wzmacniano ich oddziaływanie poprzez kąpiele opłukujące i czyszczące, gdzie używano wody morskiej. W Domu Ciepłych Kąpieli leczono choroby kobiece, podagrę, reumatyzm poprzez prysznice gazowo-parowe z domieszką kwasu węglowego, stosowano także kąpiele z igieł świerkowych. Praktykowano z dobrymi rezultatami masaże i gimnastykę leczniczą. Podawano, w znajdującym się tam Zakładzie Picia Wód Leczniczych, różnorodne wody mineralne, także maślankę i mleko.

[Fot.: Kąpielisko dla pań na Westerplatte]

Na półwyspie, w parku zdrojowym, funkcjonowała w tym czasie filia kawiarni i cukierni O. Schulza z ul. Szerokiej w Gdańsku. Oferowała ona wypoczywającym lody, torty, ciasta herbaciane i kawowe. Artykuły kolonialne, delikatesy, wina, cygara proponował E. Prahl. Feyerabend dzierżawił Halę Plażową oraz stawiał do dyspozycji kuracjuszy umeblowaną willę, mieszkania i pokoje za umiarkowaną cenę. Mogli oni również skorzystać z innych uroków tego miejsca. Nieopodal Cesarskiego Mola ciągnęły się w morze umocnienia brzegowe, zakończone po wschodniej stronie latarnią o czerwonym świetle.
Z galerii latarni widać statki rybaków i łodzie przybrzeżne, przed portem krzyżują się szlaki statków handlowych najróżniejszych narodowości, w towarzystwie kutrów-pilotów – pisano w 1900 roku. – Jeżeli jest z wizytą, jak zazwyczaj, w środku lata zebrana na manewrach flota niemiecka, to w porcie rozwija się nadzwyczaj bujne życie. Podczas, gdy wielkie pancerniki, ze względu na głębokie zanurzenie, kotwiczą na redzie, to inne okręty należące do eskadry: krążowniki, awizo, łodzie artyleryjskie, szkolne i torpedowe, wpływają do portu i ustawiają się koło Westerplatte. Setki marynarzy i żołnierzy piechoty morskiej ożywiają nabrzeże, a liczne łodzie i barkasy, przecinają wodę z szaloną prędkością. Zwiedzanie okrętów jest dozwolone poza godzinami służby.

[Fot.: Flota cesarska przy nabrzeżach Westerplatte]

Wille i pensjonaty, chronione przed wiatrem drzewami, otoczono ogrodami, wyposażono w chłodne werandy i balkony, zapewniając przyjemny pobyt swoim gościom. Ich urok uzupełniał park z licznymi drogami umożliwiającymi spacery oraz terenami zielonymi dla młodzieży, gdzie mogła uprawiać gry zespołowe czy gimnastykę. Za specjalnie ustawionym płotem znajdowały się boiska do tenisa, wykorzystywane także wieczorem, bowiem podłączono tam oświetlenie elektryczne.

[Fot.: Plaża kąpieliska Westerplatte, na drugim planie Molo Cesarskie]

Nie pobierano opłaty kuracyjnej, mimo to, pragnąc urozmaicić pobyt gościom na półwyspie, przygotowywano wiele rozrywek. Codziennie, oprócz sobót, koncertowały naprzemiennie dwie orkiestry wojskowe, każda licząca blisko czterdziestu muzyków. W sezonie tradycją się stały święta kąpielowe oraz iluminacje, pokazy fajerwerków i tańce.
Ale nie każdy pasjonował się morzem i nie każdy był młody. Dla nich miało Westerplatte inne atrakcje, z gatunku towarzyskich i krajoznawczych. Kto szukał ciszy i cienia, mieszkał jako gość w którymś z pensjonatów i znajdował w lasku wokół „ulubionego miejsca babci” dosyć terenu, gdzie leżąc w hamaku, pod sosnami, mógł czytać, a nawet spać. Dla sportowców (wtedy jeszcze kochano sport bez rekordów), były do dyspozycji place tenisowe. Swoją kawę brało się w miejscu cumowania parowców nad Kanałem Portowym, u Gerdies w Hali Plażowej albo w Domu Zdrojowym (...). W pawilonie muzycznym koncertowały często orkiestry różnych formacji wojskowych z Gdańska. Właściciel Domu Zdrojowego wydawał częste bale „Reunions”, w świetle lampionów, z polonezami dla dzieci i tymi podobnymi. Gdy wieczorami jaśniały setki barwnych żarówek, grała muzyka lub „stoły pieśni” [Liedertafeln – swoiste bractwa śpiewaków amatorów gromadzących się przy jednym stole], dawały koncerty męskiego śpiewu, gdy na uzdrowiskowych dróżkach bawiono się, flirtowano i śmiano się, ludzie byli beztrosko szczęśliwi.

[Fot.: „Prinz Heinrich“ ekskluzywny hotel kąpieliska]

Warto przytoczyć inne wspomnienie, gdyż niebawem rozpoczęła sie pierwsza wojna światowa i historia tego miejsca jako kapieliska, pomału zaczynała sie kończyć.
Ogród zdrojowy na Westerplatte latem miał wielką siłę przyciągania, gdyż tam odbywały się wielce lubiane koncerty. Cienisty i stosunkowo mały ogród zdrojowy, ale zawsze mógł liczyć na licznych gości przy podobnych imprezach. Inną atrakcją ogrodu zdrojowego był w lipcu pokaz brylantowych, zimnych ogni (...), cały ogród wypełniał wtedy dym. Gdy pokaz się skończył szybko wracało się promem do Nowego Portu. Przypominam sobie dwóch znanych przewoźników, byli to: Werner i Fabian. Niestrudzenie wiosłowali na swoich łodziach, aby dostarczyć gości do domu. Gdy szczęśliwie dotarło się na ul. Portową 9, to można było zobaczyć jak parowce „Wiślanej Żeglugi S.A.” dowoziły gości do Gdańska. Długie kolejki stały przy przystani na Westerplatte. Zadziwiające było, jak gładko i bez tarć to się odbywało. Jakie cudowne były dni ferii, które można było spędzać na plaży Westerplatte. Woda była tam szczególnie czysta, gdyż na otwartej zatoce nie pojawiały się wodorosty ani kawałki opałowego drewna ze statków.

W nocy z dziewiątego na dziesiątego stycznia 1914 roku rozszalał się na Bałtyku sztorm, który uczynił wiele szkód. Fale wyrzucały na brzeg mniejsze statki, wdzierały się na nabrzeże powodując niszczenie urządzeń przeładunkowych. Największe jednak szkody uczynił sztorm na Westerplatte. Plaża kąpieliska oraz jej zabudowa przyjęła na siebie główny atak wiatru i ogromnych fal. Drewniane budynki łazienek, przebieralnie i kabiny kąpielowe uległy zniszczeniu. Ich połamane resztki, wleczone, przewalane z miejsca na miejsce, pozostały w końcu w dalekim oddaleniu od linii brzegowej, niczym nie przypominając wspaniałych do niedawna urządzeń plażowych.

Po wojnie Westerplatte jeszcze krótki czas pełniło funkcje rekreacyjne. 14 marca 1924 r. wskazano półwysep Westerplatte jako najdogodniejsze miejsce dla przeładunku broni i amunicji dla odrodzonej Polski. Władze miasta dopiero w październiku tego roku przekazały teren Radzie Portu i Dróg Wodnych w Gdańsku, organowi zarządzającemu portem gdańskim, który oddał go Polsce w bezpłatną, wieczystą dzierżawę. Latem 1924 roku zaczęto budować basen portowy w części zachodniej półwyspu, prowadząc do niego linię kolejową. Rodziny zamieszkujące wille przeniesiono do Gdańska, przy sporym oporze władz miasta. Oprócz oczywistych problemów z uzyskaniem wolnych mieszkań, Senat gdański przez wszystkie te lata nastawiony był niechętnie do urządzania polskiej składnicy amunicyjnej w tym miejscu. Ostatnie rodziny opuściły półwysep do końca października 1925 r.

Po zmianie funkcji półwyspu kuracjusze i wypoczywający gdańszczanie zniknęli, przenosząc się do Brzeźna, Stogów czy Sobieszewa.  Prasa niemiecka wielokrotnie podnosiła problem utraty przez miasto cennego kąpieliska, jak określano „gdańskiego Prateru”. Szczególnie napastliwe artykuły oraz wystąpienia pojawiły się po 1933 r., gdy w Niemczech przejął władzę A. Hitler.

New layer...

Data publikacji: 08.07.2010 22:06
Ostania modyfikacja: 08.07.2010 22:14
 
Kąpieliska:
-----------------------------------------------
Atrakcje:
-----------------------------------------------
Infrastruktura:


   
Sponsorzy:
PGNiG...  Nivea WOPR...  Plus...  
Partnerzy:
www.gdansk.pl...  www.mosir.gda.pl...  www.lifeguardgdansk.pl...  www.jet-stream.pl...  
© Copyright Urząd Miejski w Gdańsku
Kancelaria Prezydenta ¤ Referat Multimedialny
ul. Nowe Ogrody 8/12 ¤ 80-803 Gdańsk